Help

KIA PLATINUM CUP – Wierzbicki liderem przed wakacjami

Nikodem Wierzbicki, który w miniony weekend wywalczył drugie miejsce w pierwszym wyścigu na Slovakiaringu i według nieoficjalnych wciąż wyników wygrał drugi wyścig, pewnie przewodzi stawce KIA PLATINUM CUP przed wakacyjną przerwą.

Zanim kierowcy rozpoczęli walkę o pierwsze pole startowe, w piątek mogli przypomnieć sobie układ toru Slovakiaring podczas dwóch 30-minutowych sesji treningowych. Najszybsi byli w nich Jakub Szablewski i Kamil Serafin, ale niewielkie różnice czasowe zapowiadały zaciętą sobotę.
Sobota stała pod znakiem kwalifikacji, w których najlepszy okazał się Kamil Serafin. Były mistrz Polski pokonał Adrienn Vogel, Dawida Borka i Filipa Zagórskiego. Niespodziewanie słabej spisali się pozostali kierowcy z czołowej czwórki sezonu. Jakub Szablewski uzyskał szósty, a Nikodem Wierzbicki ósmy rezultat.

- Udało mi się znaleźć tunel aerodynamiczny w trzeciej części kwalifikacji. Długie proste i słabsza moc auta sprawia, że trzeba być sprytnym. Ciężko założyć jakieś plany na wyścig. Każda rywalizacja, w której brałem udział na tym torze była inna. Zdarzało się, że z kilkoma zawodnikami odjeżdżaliśmy stawce i walczyliśmy pod koniec wyścigu, a było też i tak, że zmagania były zacięte od samego początku. Będzie nieprzewidywalnie - mówił Serafin po sobotnich jazdach.
W niedzielę kierowcy rywalizowali w dwóch wyścigach. W pierwszym z nich najlepszy był Kamil Serafin, a na podium stanęli także Nikodem Wierzbicki i Dawid Borek.

Od samego początku kierowcy wielokrotnie zamieniali się pozycjami, a na czele stawki znajdowało się czterech różnych zawodników. Po pierwszych dwóch okrążeniach prowadziła Adrienn Vogel, ale Węgierka nie mogła mówić o spokojnej jeździe, gdy za jej plecami znajdowało się siedmiu rywali.
Jedyna kobieta w stawce musiała jednak pogodzić się ze spadkiem na dalsze miejsce po tym, gdy doszło do kontaktu między nią a Patrykiem Borkiem. Węgierka wybroniła się przed uderzeniem w bandę, ale straciła prędkość i kontakt z czołową grupą. Po tym incydencie na czele stawki znajdowało się sześciu kierowców: Kamil Serafin, Dawid Borek, Nikodem Wierzbicki, Jakub Szablewski, Patryk Borek i Filip Zagórski.

W zaciętej walce i przy ciągłych zmianach pozycji Zagórski nie zauważył, że otrzymał karę przejazdu przez aleję serwisową za falstart. Po nie zrealizowaniu jej w ciągu trzech kolejnych okrążeń sędziowie zgodnie z przepisami pokazali młodemu kierowcy czarną flagę i musiał pogodzić się z zakończeniem jazd.
Po kilkukrotnej zamianie miejsc w czołówce ostatecznie linię mety jako pierwszy minął Kamil Serafin, który po przejechaniu ponad 71 kilometrów o 0,295 sekundy wyprzedził Nikodema Wierzbickiego. 0,607 sekundy do zwycięzcy stracił Dawid Borek. Na mecie pierwszego i piątego zawodnika dzieliła nieco ponad sekunda. Na szóstym miejscu samotnie dotarł Istvan Bernula, który po niespełna 4 godzinach wystartował do drugiego wyścigu z pole position. Tegoroczny debiutant uzyskał także najlepszy czas pojedynczego okrążenia.

- Utrzymanie pierwszego miejsca nie było takie oczywiste. Z trzema zawodnikami cały czas zamienialiśmy się pozycjami i jestem bardzo szczęśliwy z uzyskanego wyniku. Jestem zaskoczony końcówką, ponieważ przez trzy okrążenia znajdowałem się na czele, a na tym torze różnice w prędkościach między autami na prostych są bardzo duże. Tunel aerodynamiczny sprawia, że ciężko jest zablokować nawet kogoś jadącego gorszą linią. W drugim wyścigu będzie nieco trudniej, ale przydałoby się odnieść drugie zwycięstwo - podsumował Serafin.
- Po słabych kwalifikacjach musiałem przebijać się z ósmego pola startowego. Planowałem przeskakiwać o jedno miejsce wyżej co okrążenie, ale szybko znalazłem się z przodu. Zdobyłem sporo punktów. Zobaczymy, co wydarzy się w drugim wyścigu. Tutaj wiele zależy od umiejętności wykorzystania tunelu aerodynamicznego - komentował Wierzbicki.

- Jestem bardzo zadowolony z tego wyniku. Wykonałem założony plan w 110 procentach. Było wiele emocji, wiele wyprzedzań i cały czas tasowaliśmy się w czystej walce. Było po prostu super. Nie jestem zawiedziony tym, że nie udało mi się na ostatnich okrążeniach pokonać rywali. Koncentruję się na generalce i punktach, a zwycięstwa, jeśli się pojawiają są bardzo miłe - komentował trzeci na mecie Borek.
Kibice na Slovakiaringu poza walką o czołowe pozycje mogli również emocjonować się rywalizacją w drugiej szóstce, gdzie podobnie jak na czele wyścigu dochodziło do wielu zmian pozycji. Na mecie siódmy był ostatecznie Aleksander Olejniczak, który pokonał Adrienn Vogel o 0,4 sekundy. Jeszcze mniej dzieliło Węgierkę i dziewiątego Aleksa Sówkę, który przegrał bój o lepsze miejsce o 0,038 sekundy!

Kamil Serafin, Nikodem Wierzbicki i Dawid Borek, tak samo jak podczas pierwszego wyścigu na Slovakiaringu, jako pierwsi przejechali linię mety popołudniowej części niedzielnej rywalizacji. Po zakończeniu zmagań sędziowie nałożyli jednak karę na byłego mistrza Polski.
Po starcie na czele znalazł się Istvan Bernula, który nie cieszył się długo z prowadzenia w wyścigu. Węgier na drugim okrążeniu obrócił się i wypadł z toru. Na szczęście nie uszkodził swojego auta, ale spadł na sam koniec stawki, której od tego momentu przewodził Dawid Borek. Razem z Nikodemem Wierzbickim i Kamilem Serafinem zaczęli odjeżdżać od reszty stawki i po pięciu okrążeniach mieli znaczącą przewagę, co oznaczało, że przy czystej jeździe z tej trójki miał się wyłonić zwycięzca drugiego wyścigu.

Na jedenastym okrążeniu na prowadzenie wysunął się Kamil Serafin, który nie oddał go do końca zmagań. Drugi linię mety przekroczył Nikodem Wierzbicki, a trzeci był Dawid Borek.

O czwartą pozycję zacięty bój toczyli Jakub Szablewski i Filip Zagórski. Ostatecznie to pierwszy z wymienionych kierowców został sklasyfikowany zaraz za podium.

Niezwykle ciekawie było w drugiej części stawki, gdzie o szóste miejsce walczyło czterech zawodników. Po wielu wyprzedzaniach najszybsza z tego grona okazała się Adrienn Vogel. Najlepszy czas pojedynczego okrążenia zanotował Nikodem Wierzbicki.

Po wyścigu sędziowie dokładnie przeanalizowali incydent z udziałem Istvana Bernuli i stwierdzili, że winnym całego zdarzenia był Kamil Serafin za co otrzymał 25 sekund kary, co zepchnęło go na ósme miejsce. 15 sekund kary otrzymał Aleks Sówka. Były mistrz Polski zapowiedział jednak odwołanie od decyzji sędziów i wyniki pozostają nieoficjalne. Dokumenty muszą zostać dostarczone w ciągu 96 godzin. Jeśli tak się nie stanie, wyniki automatycznie zostaną uznane za oficjalne.

W nieoficjalnej klasyfikacji sezonu Nikodem Wierzbicki ma 23 punkty przewagi nad Dawidem Borkiem. Kolejne zmagania w KIA PLATINUM CUP zostały zaplanowane po wakacyjnej przerwie na torze w czeskim Moście (31.08-01.09).

Partnerem strategicznym Kia Motors Polska przy organizacji Mistrzostw Polski KIA PLATINUM CUP jest firma ORLEN OIL. Projekt wspomagają także Bank BNP Paribas i Kumho Tire.

Wszystkie informacje dotyczące mistrzostw Polski KIA PLATINUM CUP można znaleźć na facebookowym profilu: www.facebook.com/KIAPLATINUMCUP oraz na stronie internetowej www.kiaplatinumcup.pl . Ciekawe ujęcia zakulisowe oraz z wydarzeń wokół mistrzostw publikujemy na Instagramie: https://www.instagram.com/kiaplatinumcup . Wszelkie materiały video znajdują się na kanale YouTube: https://www.youtube.com/c/KIAPLATINUMCUP .

Zapisz się do naszego newslettera i na bieżąco śledź nasze oferty

Kontakt

ul.Fordońska 353
85-766 Bydgoszcz
Znajdź nas na mapie

Makarewicz Autoryzowany Dealer Kia Motors Polska

Logo Kia Makarewicz